Według opinii specjalistycznych magazynów audio urządzenia marki GigaWatt, pod względem efektywności działania jak i jakości wykonania należą do ścisłej światowej czołówki, a nawet przekraczają standardy stosowane w branży wytyczając tym samym nowe wzorce. Potwierdzeniem tego są liczne pozytywne recenzje, prestiżowe nagrody oraz wyróżnienia przyznane produktom GigaWatta. Oto niektóre z nich:
Hi-Fi i Muzyka
BUDOWA
„Wykonanie PC-2 EVO jest perfekcyjne, jakby każdy element wydostał się z wnętrza komputerowej symulacji, a całość została zmontowana przez roboty w sterylnym laboratorium.”
KONFIGURACJA
„Droższe sieciówki także nie będą przesadą. Do dyspozycji miałem Gigawatta LS-1 (…). Kondycjoner pozwalał szybko uchwycić zmiany w brzmieniu. Wyposażenie PC-2 EVO w taką sieciówkę znacznie podniesie koszt zakupu, ale inwestując w kabel doprowadzający prąd do kondycjonera, poprawimy jakość zasilania wszystkich podłączonych do niego urządzeń. Niektórzy twierdzą, że lepiej wydać więcej pieniędzy na sieciówkę do źródła, ale z kilku eksperymentów wynika, że kabel podłączony do kondycjonera lub listwy jest jeszcze ważniejszy.”
WRAŻENIA ODSŁUCHOWE
„Wpływ PC-2 EVO na brzmienie był jednoznacznie pozytywny i słyszalny od razu. Skalę różnicy można porównać do zastąpienia zwykłych kabli głośnikowych taśmami Nordosta. PC-2 EVO nie owija w bawełnę. Jest jednym z nielicznych „rozgałęziaczy”, które nie wymagają od odbiorcy wielogodzinnego wsłuchiwania się w niewielkie różnice.”
„Stawia na czystość i dynamikę, jasno dając do zrozumienia, że w czasie słuchania nie będziemy się nudzić. Wrażenie jest takie, jakby wzmacniaczowi nagle przybyło watów, a z głośników zsunęła się cienka zasłonka, której dotąd nie zauważaliśmy. W teście brzmienie systemu odniesienia stało się bardziej bezpośrednie, namacalne i realistyczne. (…) Polski kondycjoner przesunął granice jego możliwości jeszcze wyżej."
"Wpływa na charakter systemu w stopniu nie mniejszym niż okablowanie czy wymiana źródła. Ma jasno określone zadanie – wydobyć więcej szczegółów , poprawić dynamikę i stereofonię, w miarę możliwości starając się nie zgubić przy tym barwy.”
„Można odnieść wrażenie, jakby kondycjoner delikatnie zwiększał poziom głośności. Brzmienie nabiera wyrazistości. Po dłuższym odsłuchu dochodzę do wniosku, że Gigawatt osiągnął to, wprowadzając do dźwięku więcej ciszy. Muzyczne tło staje się ciemniejsze, dzięki czemu instrumenty bardziej się od niego odcinają. To dlatego każdy dźwięk zdawał się wylatywać z głośników ze zdwojoną mocą.”
„(…) kontury instrumentów się wyostrzają, więc każdy z nich zajmuje mniej miejsca na scenie, a zarazem zwiększa się ilość powietrza oddzielającego dźwięki od siebie. Każde źródło jest solidniej osadzone w przestrzeni i lepiej zdefiniowane. Gigawatt zachęca system do grania punktami, nie plamami. Rozrasta się także głębia. (…) PC-2 EVO wprowadza w dziedzinie stereofonii nową dawkę świeżości i dodaje systemowi skrzydeł.”
„Jeśli również dążycie do osiągnięcia maksymalnej detaliczności, Gigawatt będzie strzałem w dziesiątkę. Czy jednak PC-2 EVO nie wysysa z dźwięku magii i uczuć? Powiedziałbym, że zmienia jeden rodzaj emocji na drugi. Lekko schładza barwę, wprowadza do dźwięku delikatny zapach klinicznej czystości, przyspiesza i utwardza bas, a także lekko rozświetla wysokie tony. (…) PC-2 EVO sprawia, że brzmienie staje się realistyczne, a co za tym idzie – wciągające. Jedyne, na co można narzekać, to fakt, że po włączeniu w tor polskiego kondycjonera, jeszcze trudniej się oderwać od słuchania. (…) Żeby tak jeszcze użytkownicy byli ubezpieczeni na okoliczność zaspania do pracy…”
KONKLUZJA
„Przy odrobinie dobrej woli można zapomnieć o tym drobnym mankamencie. Wielu producentów bardzo by chciało, żeby ich sprzęt miał podobne wady. A mówiąc poważnie, PC-2 EVO jest jednym z najlepszych rozgałęziaczy, jakie miałem możliwość wypróbować w swoim systemie. Polecam.”
Autor: Tomasz Karasiński - "HI-FI i MUZYKA" Pełna recenzja
Audiostereo"Urządzenia uzdatniające prąd firmy Gigawatt miały dla mnie zawsze jedną główną cechę: rewelacyjne wykonanie. Jak działały w systemie dotychczas nie wiedziałem, bo jakoś się nie złożyło, ale projekty plastyczne i jakość wykonania – rewelacja."
"Wnętrze kondycjonera to wstrząs nawet dla starego wygi: takiej roboty i takiego porządku nie widziałem od czasów, kiedy budowano autostradę do Prus Wschodnich. Symetria, schludność, niezwykła solidność."
"Dźwięki stały się bardziej zróżnicowane, subtelne mikrosygnały były lepiej słyszalne, najwidoczniej poprawiłą się mikrodynamika. Wróciłą aura pogłosowa wokół poszczególnych tonów. Zniknęło wrażenie niezobowiązującego stukania w klawisze w przypadku klawesynów i fortepianów, muzycy zaczęli się bardziej starać. Odniosłem wrażenie pojawienia się podskórnego rytmu w muzyce, która bardziej zaczęła się składać w jedną całość. Wybrzmienia ponownie stały się dłuższe, aura pomieszczeń, w których nagrywano muzykę, najwyraźniej wróciła na miejsce. Poszczególne elementy tej poprawy były subtelne, ale jednoznacznie pozytywne, muzyka jako całość po podłączeniu PC-2 EVO wyraźnie zyskała na naturalności."
Autor: Alek Rachwald - "audiostereo.pl" Pełna recenzja
High Fidelity No.80
Kondycjoner sieciowy + kabel sieciowy. GigaWatt PC-2 EVO + LS-1. Gratulacje!!! Wojciech Pacuła - Redaktor naczelny.
"BEST PRODUCT 2010 - High Fidelity"
Autor: Wojciech Pacuła - "High Fidelity" Pełna recenzja
High Fidelity No.77
ODSŁUCH
"Zmiana kabla jest przy tym zmianą strukturalną, głębszą, nie jest to tylko zmiana barwy. A przy kondycjonerze, dobrym kondycjonerze (filtrze), takim jak PC-2 EVO słychać to w dwójnasób. Po przejściu z (przecież bardzo solidnej, wypróbowanej w bojach) listwy PF-2 tej samej firmy od razu słychać kilka rzeczy, które składają się na kompletnie inną prezentację dźwięku. Przede wszystkim ten tutaj staje się znacznie bardziej plastyczny."
"Z PC-2 EVO słychać w muzyce więcej muzyki, lepiej rozumiałem intencje (oczywiście tak mi się tylko wydaje…) artysty, realizatora. Znacznie lepiej są bowiem od siebie odróżniane poszczególne dźwięki."
"Z kondycjonerem GigaWatta dźwięk nabrał życia, ale nie przez wyeksponowanie wysokich tonów, czy podkręcenie dynamiki (właśnie rozjaśnieniem), a przez znacznie lepsze niż z PF-2 wypełnienie dźwięków, przez bardziej naturalną barwę."
"Z perspektywy innych kondycjonerów wiadomo, że dźwięk GigaWatta jest po prostu naturalniejszy. Pod tym względem lepszy nawet – to herezja i to nie do końca uzasadniona, ale niech tam, dobrze oddaje to, co chcę powiedzieć – niż dźwięk topowego kondycjonera PC-4, który kiedyś testowałem".
"Wokale są bowiem czystsze, nie mają wyraźnych sybilantów, tj. podkreślonych syknięć, a nawet cyknięć. Ich dźwięk, w zrównoważonym systemie (a takim, jak mi się wydaje, dysponuję) jest niesamowicie wciągający, namiętny nawet. Jest tak dlatego, że PC-2 EVO powoduje uwypuklenie kształtów na scenie, wszystko staje się z nim bardziej namacalne, plastyczne."
"Dźwięk mojego systemu był przy tym wyraźnie bardziej namacalny, podawany nieco bliżej miejsca odsłuchowego, a przy tym scena była wyraźnie głębsza. Efekt był taki, że miało się wrażenie głośniejszego grania systemu. Zmierzyłem to i miernik SPL wykazał dokładnie to samo, za każdym razem. Nie o to więc chodzi. Intensywność dźwięku z kondycjonerem powoduje jednak, że odczuwamy przyrost natężenia, przyrost ilości dźwięku, że tak powiem."
"PC-2 EVO robi jednak coś więcej – zmienia dźwięk, ale robi to umiejętnie, w dobrym kierunku. W porównaniu z nim kondycjoner Thor Nordosta wydał mi się po prostu jaskrawy, zaś Shunyata Hydra Model-8, którą niegdyś testowałem i którą kupił jeden z moich przyjaciół, nieco za ciemna. Sprawdzi się też w systemach, w których np. kondycjonery Accuphase’a nieco limitują dynamikę. EVO wydaje się znakomicie zrównoważony i choć wyraźnie kształtuje dźwięk, to robi to dobrze."
"Prawdziwą rewolucję kabel ten przynosi jednak zastosowany jako kabel zasilający kondycjoner PC-2 EVO, o którym pisałem powyżej. Tak, to podwojenie ceny, ale proszę tego raz posłuchać, żeby przynajmniej wiedzieć, jakie są możliwości tego kondycjonera. Dźwięk tej pary jest niezwykle głęboki, nasycony, pełny. Mnóstwo w nim emocji, mikrozdarzeń, które powodują, że przez chwilę mamy wrażenie uczestnictwa grania na żywo. Tak nie jest, to nagranie, zaraz o tym sobie przypominamy, ale liczą się właśnie te momenty „zawieszenia podejrzliwości”. Do czterokrotnie droższego Acrolinka PC9300 mamy jeszcze sporo, ale nie jest to różnica na tyle poważna, żeby trzeba było się za nią zabijać (albo dać zabić, na przykład przez żonę…). PC-2 EVO + LS-1 to coś wyjątkowego i w kontekście ceny absolutnie zaskakującego."
Autor: Wojciech Pacuła - "HIGH FIDELITY" Pełna recenzja