Power quality and protection

Recenzje prasowe - GigaWatt PF-2

Według opinii specjalistycznych magazynów audio urządzenia marki GigaWatt, pod względem efektywności działania jak i jakości wykonania należą do ścisłej światowej czołówki, a nawet przekraczają standardy stosowane w branży wytyczając tym samym nowe wzorce. Potwierdzeniem tego są liczne pozytywne recenzje, prestiżowe nagrody oraz wyróżnienia przyznane produktom GigaWatta. Oto niektóre z nich:

SixMoons
styczeń 2011


"Otrzymanie z polskiej listwy dźwięku podobnego do połączenia bezpośredniego, posiadając przy tym kompleksowe zabezpieczenie, było rzeczą nieoczekiwaną i zarazem bardzo korzystną."

"Najostrzejsza próba: Wybrawszy celowo ModWrighta jako mój najmocniejszy okaz, jak GigaWatt poradzi sobie w porównaniu do prądu ciągniętego bezpośrednio z gniazda? Wyjątkowo dobrze. Była wyraźnie lepsza. PF-2 dała lepszą rozdzielczość, co w kontekscie oznaczało niższy poziom szumów. Podłączenie bezpośrenie było rozmyte, stłumione, mętne i nieco zawoalowane. Nawet bas był słabszy, gorzej zdefiniowany i grubaśny/rozlany. Powrót do GigaWatta podbił dokładność i definicję bez - i to jest kluczem tutaj - wprowadzenia nerwowości, rozjaśnienia czy nadszczegółowości. Scena dźwiękowa, ze wszystkimi jej warstwami, była bardziej rozświetlona i rozbudowana."

"Tutaj Polska listwa była jednoznacznie lepsza. W tym momencie byłem przekonany, że Adam Szubert zna się na tym co robi. Zamiana jego miedzianego kabla na srebrno-złotego Crystal Cable Ultra spowodowała, że wróciliśmy do początku. Kabel Crystala przeniósł dźwięk do rejonów lżejszych i bardziej rozświetlonych, i wprowadził coś, co teraz wydało się sztuczne, lekkie iskrzenie na wyższej średnicy. Bez woli podtrzymywania miejskich legend, zabrzmiało to jak typowy 'srebrny dźwięk'. Wystarczy jak powiem, że wolałem kabel GigaWatta (który też jest o wiele tańszy)."

"Wiem tylko tyle, że ta listwa z 6cioma gniazdkami, kosztująca 1290 € nie powodowała, abym pragnął wrócić do o wiele droższego Walker Audio Velocitora S. W kontekście równie dobrego, choć nieco innego, brzmienia z gatunku "ustalaczy tempa" GigaWatt - nawet lepiej pasujący teraz do mojego systemu - daje spokój sumienia zabezpieczając przed skutkami przepięć, zupełnie za darmo."

"Moje pierwsze spotkanie z polską firmą GigaWatt, która teraz jest odpowiednio wyposażona, żeby podbic rynki amerykańskie, odzwierciedla szacunek, jaki ma dla tej firmy mój kolega kierujący HighFidelity.pl. Patriotyzm nie przeważył u Wojciecha."

"Pominąwszy piękne - choć według niektórych wprowadzające w błąd - opisy marketingowe, magiczny proszek i kable sygnałowe, GigaWatt może być uznany za europejską odpowiedź na Shunyata Research. To podkręca konkurencję w poważnym sektorze tej kategorii urządzeń. Wnikliwy konsument uzyskuje teraz więcej możliwości wyboru, szczególnie tutaj pomiędzy Shunyata Guardian Pro Model-6, BPT Pure Power Center i GigaWattem PF-2."

"Dla Polski i melomanów najpierw byli Fryderyk Chopin i Henryk Wieniawski w XIX wieku, Henryk Górecki i Witold Lutosławski w XX, a teraz miłośnicy HiFi mogą dodać GigaWatta w XXI wieku. To jest koncepcja globalnej wioski w działaniu. Brawo!"

Autor: Srajan Ebaen - "6moons.com" Pełna recenzja

Audiostereo
wrzesień 2010


"Z Gigawattem dźwięk mojego systemu stał się, nie tyle bardziej namacalny, co naturalny. To tak jakby zrobić krok bliżej sceny. Znaleźć się o drobinę bliżej spektaklu muzycznego, mieć wykonawców na wyciągnięcie ręki, dzięki lepszym miejscom na widowni. Do tej pory podobny efekt udawało mi się osiągnąć jedynie z niektórymi konstrukcjami lampowymi klasy Air Tight ATM-1s."

"Muzyka stanowiła zwartą, homogeniczną i kompletną całość, w której bez trudu można było jednak śledzić partie poszczególnych instrumentów. „Foo Foo” aż kipiał energią i radością. Solówki Bennego Rietvelda na basie, czy samego Carlosa zabrzmiały tak, że usiedzenie w jednym miejscu bez podrygiwania graniczyło z cudem."

"Generalnie Gigawatt dociąża brzmienie, nie powodując przy tym jego przyciemnienia. Po prostu po wpięciu PF-2 w tor nie tylko słyszymy, ale i czujemy więcej z tego co rozgrywa się w najniższych partiach. Poprawie ulega czytelność, różnorodność i szeroko rozumiana motoryka tego zakresu. Ważne i warte podkreślenia jest to, że testowana listwa niczego nie upiększa."

"Na deser zostawiłem sobie coś z symfoniki i to tej przez duże „S”. „Also sprach Zarathustra” R.Straussa pod Fritzem Reinerem i „The Planets” Gustava Holsta pod Herbertem von Karajanem. Określenia takie jak spektakularne, czy też apokaliptyczne były jak najbardziej na miejscu. Potęgę orkiestr symfonicznych było nie tylko słychać, ale i czuć (po minach sąsiadów sądzę, że nie tylko w moim mieszkaniu). Odsłuch przypominał jazdę kilkunastotonową ciężarówką z prędkością znaną z torów formuły 1. Nic się nie ciągnęło, nie dudniło. Jeśli kocioł miał zabrzmieć nisko, to schodził niemalże w czeluście Hadesu, i błyskawicznie wracał by zrobić miejsce smyczkom, lub dęciakom sprawdzającym próg słyszalności wysokich tonów."

"Im dłużej słuchałem PF-2, tym więcej szacunku nabierałem do tej konstrukcji. Zdaję sobie sprawę, jak niewiele w niej audio voodoo, a efekt jest pochodną przemyślanej topologii i prawidłowej dystrybucji prądu. Zastanawiam się jak ująć to, że listwa kosztująca niemalże tyle, co niektóre kondycjonery konkurencji, wprowadza zmiany porównywalne do wymiany kabli głośnikowych za ładnych parę tysięcy. I to na plus. Oczywiście w tym momencie osoby niewierzące i niesłyszące wpływu okablowania mogą spokojnie uznać, że i wpływu PF-2 być nie może, bo to i tak ostatni metr po kilometrach mało audiofilskich przewodów na słupach, rozdzielniach i w samym bloku. Osoby o otwartym umyśle zachęcam jednak do wypróbowania topowej listwy Gigawatta w swoich systemach. Z jedną tylko małą uwagą. Jeśli nie planuje się wydatków, lepiej nagły atak audiofilii nervosy ukoić zakupami płytowymi, w przeciwnym wypadku konto może zostać dość poważnie uszczuplone."

Autor: Marcin Olszewski - "audiostereo.pl" Pełna recenzja

AUDIO Video
luty 2010


"Zdecydowana przewaga głosów na korzyść listwy GigaWatt wcale nas nie dziwi. Już od wielu lat polscy producenci odnoszą sukcesy w produkcji kondycjonerów, listew zabezpieczających i kabli sieciowych, ale listwę GigaWatt dodatkowo wyróżnia solidna jakość wykonania i znakomite zabezpieczenia, które uchronią podłączony sprzęt przed uszkodzeniami (skuteczne zabezpieczenie przeciwudarowe i przeciwprzepięciowe). A przede wszystkim jest to listwa, która nie zepsuje brzmienia podłączonego systemu. Nie spowoduje kompresji dynamiki, nie osłabi basu. Wyróżnienie jest tym ciekawsze, że rok temu nagroda przypadła wersji tańszej listwy o symbolu PF-1."

"AKCESORIUM AUDIO 2009/2010 - AUDIO Video"

Autor: Filip Kulpa - "AUDIO Video"

HI-FI i Muzyka
styczeń 2010


"Listwa PF-2 jest niewiele większa od najtańszego modelu GigaWatta, więc kiedy w czasie testu przełączaliśmy kable, nie byliśmy przygotowani na taki przeskok jakościowy. To już wyższa szkoła jazdy - rozgałęziacz, który nie tylko nie psuje dźwięku, ale wręcz go poprawia. Postęp można zaobserwować w dziedzinie dynamiki i przejrzystości. GigaWatt to znakomita propozycja dla tych, którzy chcą zapewnić ochronę swojemu systemowi i poprawić jego brzmienie, ale z jakiś względów nie zdecydowali się na kondycjoner."

"NAGRODA ROKU 2010 - HI-FI i Muzyka"

Autor: Redakcja - "HI-FI i Muzyka"

Audiodrom
październik 2009


Pan Adam Szubert z P.A.LABS jest jedną z osób, które wierzą, że osiągnięcie prawdy w audio zależy od zasilania czystym napięciem. Pomimo, iż wielu jest wierzących, jedynie kilku producentom udało się na poważnie zająć tym problemem, a jeszcze mniejszej liczbie udało się pozostać poważnymi (w sensie zapewnień marketingowych) i nie zwariować (w sensie cen) po pierwszym sukcesie komercyjnym. Dlatego z wielką przyjemnością przedstawiam Państwu markę, która jest doskonale poważna i doskonale rozsądna: to GigaWatt.

JAK WYGLĄDA POWAŻNA LISTWA SIECIOWA…
"W mojej ocenie Adam Szubert znalazł właściwy balans pomiędzy wyglądem a funkcjonalnością tej listwy. Jest dostatecznie poważna, aby przypodobać się audiofilom, i dostatecznie subtelna, aby łatwo ją można było ustawić."

"Kilka detali PF-2 bardzo mi się spodobało. Po pierwsze, jakość montażu jest na najwyższym poziomie i przekracza standardy stosowane w branży."

JAK GRA POWAŻNA LISTWA SIECIOWA…
"Zaistnienie w systemie zestawu GigaWatta było łatwo słyszalne. Muzyka dostała więcej wagi oraz dostaliśmy poprawioną informację o każdym kierunku w przestrzeni. Głos Jeffa był teraz podparty jego ciałem, inaczej niż wcześniej (w podłączeniu bezpośrednio do ściany), kiedy to głos był raczej kreowany w ustach niż w klatce piersiowej. Scena się nieco poszerzyła i została nieco lepiej zorganizowana, a jej głębia przeszła pełną transformację – nie to, że sięgnęła głębiej, ale źródła dźwięku były bardziej wydzielone, i stało się bardziej czytelne, że wokalista i instrumenty mają trzeci wymiar, ciało."

NADCHODZI ELVIS…
"Z PF-2/LC-1 ten utwór był ładnie skupiony, listwa zasilająca umieściła muzyków w ich właściwych miejscach na scenie, nie przemieszczali się tak, jak wtedy, gdy system był wpięty w gniazdko ścienne. Słuchałem tego samego utworu od nowa wielokrotnie przez około 15 minut, kiedy odłączyłem LC-1 i wpiąłem LC-2. No, muszę przyznać, że nie spodziewałem się takiej zmiany! I to nie jest tylko takie stwierdzenie recenzenta. Praktycznie wszystko uległo poprawie: instrumenty dopiero teraz ożyły i wyskoczyły z głośników, z wiarygodną trójwymiarowością, a ich separacja w ramach sceny dźwiękowej znacząco się poprawiła. Jak z LC-1 mieliśmy ładnie zdefiniowany chór w tle, to z LC-2 nie było wątpliwości, że ten chór składa się z indywidualnych osób. Nieco zunifikowany dźwięk LC-1 stał się dużo lepiej wyrównany tonalnie z LC-2, ale największej poprawie uległa dynamika: ciche dźwięki stały się bardziej miękkie i bardziej wypełnione teksturami, głośne dźwięki stały się głośniejsze bez jakiegokolwiek słyszalnego limitu, a bogactwo utworu wypełniło pokój odsłuchowy ciepłem i emocjami. Osiągnąwszy taki stan pełnej ekstazy nie mogę zrobić nic innego, niż przekazać moją najwyższą rekomendację zestawowi GigaWatta."

SŁOWO KOŃCOWE…
"GigaWatt oferuje tak solidną podstawę i poprawę jakości dźwięku, że pieniądze jakie musimy zapłacić są w pełni uzasadnione. Szczerze mówiąc, do tej chwili nie spotkałem listwy, która byłaby uzasadniona sonicznie (oprócz zysku wielu gniazd połączeniowych i zabezpieczenia przeciwprzepięciowego, oczywiście). PF-2 to jedyne takie urządzenie – przynajmniej dla moich uszu – które podnosi jakość systemu audio o jeden poziom bez jakichkolwiek zauważalnych działań ubocznych. Ale jak wspomniałem, proszę po prostu iść i je kupić, ale należy liczyć się z dodatkowym wydatkiem: bez kabla LC-2 GigaWatta wiele Państwo stracicie. Audiodrom korzystał z PF-2 jako jednego z dwóch systemów dystrybucji prądu w teście kabli zasilających i okazało się (dość nieoczekiwanie, bo mieliśmy w ręku wiele renomowanych kabli), że PF-2 działa najlepiej, jak jest podłączona do gniazda w ścianie przy pomocy kabla LC-2. Mam nadzieję, że ta informacja zaoszczędzi Państwu wiele czasu…"

Autor: Petr Wolf, Martin Justan - "AUDIODROM" Pełna recenzja

HI-FI i Muzyka
maj 2009


WRAŻENIA ODSŁUCHOWE
"Dotychczas miałem do czynienia tylko z dwiema listwami, które naprawdę poprawiają dźwięk: Ansae PowerTower i Fadel Art Hotline. Teraz dopisuję do tej listy trzecią pozycję.

PF-2 porządkuje dźwięk niemal tak, jakby to za jej sprawą pojawiały się przed nami instrumenty. Pozamiatała scenę i powiesiła ciemniejsze tło, więc nic dziwnego, że poczynania artystów stały się bardziej czytelne. Rozdzielczość, dynamika i organizacja przestrzeni - w każdym z tych aspektów brzmienie stało się nieco lepsze w porównaniu z gniazdkiem w ścianie. Bez ostrości, wywlekania szczegółów, udowadniania czegoś na siłę.

Przed odsłuchami zastanawiałem się, czy różnica w działaniu rozgałęziaczy okaże się na tyle istotna, by usprawiedliwić cenę PF-2; w końcu 2450 zł za listwę to nie przelewki. Teraz nie mam wątpliwości. To bardzo udane urządzenie."

KONKLUZJA
"Kolejne polskie produkty godne polecenia. A to dopiero początek zabawy z zasilaniem GigaWatta."

Autor: Tomasz Karasiński - "HI-FI i Muzyka"

AUDIO Video
luty 2009


"SOLIDNA LISTWA. Audiofilski rozgałęziacz za prawie dwa i pół tysiąca, rodzimej produkcji, to musi być już poważny sprzęt. I rzeczywiście..."

"GigaWatt proponuje 5 modeli kondycjonerów i dwie listwy. Tańsza bardzo nam się podobała, Czytelnikom zresztą też, o czym świadczy tytuł Akcesorium Roku 2009 w naszym plebiscycie."

"W porównaniu do PF-1 dwójka jest o wiele solidniejsza i cięższa. Jakość wykonania, jak w tańszym modelu, znakomita. Dbałość o detale (ładna instrukcja, próbnik fazy w wyposażeniu, estetyczne opakowanie) także zasługuje na uwagę, podobnie jak gwarantowana przez wytwórcę polisa ochronna podłączonego sprzętu na kwotę miliona złotych."

DZIAŁANIE
"W porównaniu do znacznie tańszej listwy PF-1, która tylko w niewielkim stopniu ingeruje w brzmienie podłączonego systemu, model PF-2 zachowuje się wyraźnie lepiej. Zdecydowanej poprawie ulega przejrzystość sceny dźwiękowej."

"W tym miejscu należy zaznaczyć, że jakość kabla przed listwą nie jest obojętna. Nasuwa się pytanie: czy wymieniając LC-1 na lepszy kabel można z PF-1 uzyskać brzmienie takie jak z PF-2 + LC-1? Odpowiedź jest raczej negatywna, przynajmniej w granicach ekonomicznej opłacalności takiego porównania. PF-2 jest zdecydowanie bardziej przezroczysta (również zyskuje na podłączeniu lepszej sieciówki), dokładniej i prężniej oddaje bas i w ogóle nie sprawia, że w brzmieniu pojawia się jakakolwiek kompresja. Pod względem barwowym nie zmienia niczego (...) ."

NASZYM ZDANIEM
"2450zł za listwę to niby dużo, ale gdy porównamy możliwości PF-2 do zagranicznej konkurencji lub do cen dobrych kondycjonerów, to okaże się, że nic lepszego w tej cenie raczej nie znajdziemy."

"REKOMENDACJA - AUDIO Video"

Autor: Filip Kulpa - "AUDIO Video" Pełna recenzja

High Fidelity No.56
grudzień 2008


Listwa sieciowa dla wymagających. Skromna powłoka kryje pomysł pozwalający systemowi audio pokazać na co go stać. Serdecznie gratuluję: Wojciech Pacuła - Redaktor naczelny.

"BEST PRODUCT 2008 - High Fidelity"

Autor: Wojciech Pacuła - "High Fidelity" Pełna recenzja

High Fidelity OnLine
No.47 marzec 2008


"Listwa GigaWatta w wyraźny sposób zmienia dźwięk. Wprawdzie mój system swoje kosztuje, ale myślę, że to jest ten poziom, przy którym PF-2 pokaże wszystko, na co ją stać. Generalnie dźwięk z GigaWattem w sieci jest znacznie bardziej rozdzielczy, a jednocześnie znacząco bardziej „namacalny”, można nawet powiedzieć, że „cieplejszy”. To ostatnie to nie do końca prawda, jednak tak w pierwszej chwili się te zmiany odbiera. "

"(...) po wypięciu z systemu listwy GigaWatta zamiast koherentnego obrazu otrzymamy zbiór przypadkowych dźwięków. Nieco sprawę uwypuklam, bo w dłuższym okresie tego typu różnice się zacierają, jednak powtórzenie eksperymentu po kilku dniach momentalnie pokazało to samo, a nawet prowadziło do głębszego zrozumienia charakteru zmian."

"Nic nie jest rozjaśnione, wszystko ma swoje miejsce, ale pod warunkiem, że te elementy, tak różne, są ze sobą „sklejane”. Niestety Audionova, przynajmniej w porównaniu z GigaWattem, nie miała szans i pokazała wszystko w lekkim chaosie, tj. może i wyraźniej – to wspomniana podkreślona wyższa średnica – ale jednocześnie gorzej, z mniej dokładnym atakiem i definicją dźwięków."

"PF-2 pokazuje wszystko w koherentny sposób, bez oddalania od linii między kolumnami, ale dając więcej swobody dźwiękom w ramach ich przestrzeni, bez tworzenia wrażenia, że każdy detal „kręci się” się we własnym świecie. I tak po kolei ze wszystkimi płytami."

"Przyznam się, że choć nie jestem fanatykiem peryferiów, takich jak kable, listwy, podkładki itp., ponieważ myślę, że wszystkie są stanowczo za drogie, to jednak organoleptycznie doświadczam dojmującej potrzeby ich stosowania. Tak jak z GigaWattem. To drogi dodatek, jednak jeśli usłyszy się, jak brzmi system z nim i bez niego, trudno będzie potem usiedzieć spokojnie. Lepiej więc nie próbować, dopóki nie będziemy przygotowani na taki wydatek. Listwy w rodzaju Powerstation Audionovej czy produkty Artecha, które także przy tej okazji wypróbowałem, są niedrogie i dobrze spełniają swoją rolę, tj. szkodzą możliwie najmniej. Jednak pewnych rzeczy nie przeskoczą. Już zmiana na dobrą listwę Supry przynosi dużą poprawę, którą docenia się coraz bardziej w miarę ulepszania systemu. GigaWatt idzie w podobnym kierunku, co produkty tej szwedzkiej firmy – w organiczność, łączność, delikatne ocieplenie, wynikające jednak z wymazania metalicznej „zawiesiny” między dźwiękami, z ich pogłębienia niż z podkreślenia któregokolwiek zakresu. Nie ma negatywnego wpływu na dynamikę, niczego nie ogranicza, a nawet, dzięki pełnemu przekazowi, pozwala na mocniejsze granie niż ze zwykłą listwą. No i likwiduje lekkie podkreślenie wyższej średnicy, które można łatwo pomylić z lepszą rozdzielczością. Myślę, że jedynie najdroższe listwy Fadela, który jest, moim zdaniem, liderem w tej dziedzinie, mogą zawalczyć z PF-2."

"Póki co, jestem całkowicie przekonany, że tego typu wydatek to dobrze zainwestowane pieniądze."

Autor: Wojciech Pacuła - "High Fidelity" Pełna recenzja

HI-FI CHOICE
luty 2008


"Testowany przez nas kondycjoner PC-3 pozostawił po sobie miłe wrażenie. Teraz przyszedł czas na to, aby dokładniej przyjrzeć się listwom sieciowym oferowanym przez polską firmę GigaWatt. Tym razem pod lupę wzięliśmy droższą PF-2, która już samym wyglądem wzbudza zaufanie."

"Tego typu urządzenia nie zawsze wzbudzały nasz entuzjazm - owszem, listwy zasilające mogą być znakomitą ochroną dla podpiętych do nich urządzeń audio/wideo, jednak ze zbawiennym wpływem na jakość dźwięku lub obrazu bywało różnie. W przypadku PF-2 dostrzegliśmy znaczną poprawę obrazu na telewizorze LCD. Nie wspominając już o tradycyjnym ekranie CRT, gdzie wyświetlany obraz na zwykłym 50Hz ekranie stał się prawie tak płynny, jak byśmy mieli do czynienia z jego odpowiednikiem pracującym w trybie 100Hz."

WERDYKT
"PF-2 sprawdzi się wszędzie tam, gdzie wymagamy solidnej ochrony urządzeń A/V."

"NAJLEPSZY ZAKUP - HI-FI CHOICE"

Autor: Arkadiusz Ogrodnik - "HI-FI CHOICE" Pełna recenzja